Najnowszy ranking FIFA przynosi złą wiadomość dla polskich kibiców. Reprezentacja Polski, pod wodzą Michała Probierza, zajmuje obecnie 31. miejsce, co oznacza, że Biało-Czerwoni wypadli z czołowej trzydziestki światowego zestawienia. To znaczący spadek w porównaniu do 18. lokaty sprzed czterech lat.
W październikowych spotkaniach w Lidze Narodów Polacy przegrali z Portugalią 1:3, a następnie zremisowali z Chorwacją 3:3. Te wyniki przyczyniły się do utraty 1,89 punktu w rankingu, co skutkowało spadkiem o jedną pozycję w porównaniu do września. Obecnie Polska znajduje się za takimi drużynami jak Egipt, Australia czy Szwecja, co jest niepokojące w kontekście nadchodzących kwalifikacji do dużych imprez.
Przez ostatnie lata polska kadra zmagała się z problemami, co było widoczne w jej niestabilnych wynikach. Po awansie do 22. miejsca po mundialu w Katarze, drużyna błąkała się pomiędzy miejscami 26 a 31. Warto zaznaczyć, że za Polską plasują się Węgrzy, Serbowie czy Rosjanie, co dodatkowo podkreśla trudności, przed którymi stoi nasza reprezentacja.
Kolejne dwa mecze mogą mieć kluczowe znaczenie dla poprawy sytuacji w rankingu. Już 15 listopada Biało-Czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Portugalią, a 18 listopada podejmą Szkocję. Wyniki tych spotkań będą miały ogromny wpływ na przyszłość polskiego futbolu, a kibice mają nadzieję na lepsze występy i odbudowę pozycji w międzynarodowym zestawieniu.