Maria Andrejczyk po znakomitym poprzednim sezonie znów ma poważne problemy zdrowotne. Ambitne plany pokrzyżowała poważna kontuzja barku.
Maria długo pracowała z fizjoterapeutą, ale przez złą periodyzację treningu, ból wrócił bardzo szybko, gdy tylko rozpoczęła rzuty.
-To smutne, bo wiem ile pracy włożyłam w tym roku w trening. Dopóki jednak sezon trwa, to się nie poddaję- mówi Polska mistrzyni.
Reprezentantka Polski mimo tego udała się jednak do Eugene, gdzie oprócz mierzenia się z własnym bólem, będzie rywalizowała również w lekkoatletycznych mistrzostwach świata w rzucie oszczepem. Polska oszczepniczka stwierdziła, że będzie próbowała przekonać swojego trenera, by ten dał jej w najbliższym czasie trochę czasu na odpoczynek. Wierzy, że przerwa pozytywnie wpłynie na jej stan zdrowia.