Kolejny emocjonujący wieczór z udziałem Roberta Lewandowskiego za oceanem. W meczu fazy grupowej Leagues Cup przeciwko meksykańskiemu Santos Laguna kapitan reprezentacji Polski przeżył prawdziwy rollercoaster: najpierw zmarnował dogodne okazje do otwarcia wyniku, ale w doliczonym czasie gry dołożył efektownego gola, przypieczętowując zwycięstwo Chicago Fire 3:1. Sprawdź pełny przebieg tego spotkania.
Fatalny początek: Lewandowski marnuje dwie okazje
Mecz mógł potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby Lewandowski wykorzystał którąś ze swoich pierwszych szans. Już na początku spotkania Polak zmarnował dwie dogodne sytuacje — takie, które doświadczony napastnik zwykle zamienia na bramkę bez większych trudności. Pudła zaskoczyły kibiców zgromadzonych na SeatGeek Stadium, bo zapowiadały się jako proste otwarcie wyniku.
Rywale nie zamierzali odwdzięczyć się podobną niefrasobliwością. W 20. minucie Santos Laguna objęło prowadzenie — Ezequiel Bullaude wykorzystał zamieszanie w polu karnym po niefortunnej decyzji bramkarza Chicago Chrisa Brady'ego, który wyszedł z bramki i nie zdołał opanować sytuacji. Argentyńczyk skierował piłkę do siatki na 0:1, a Chicago Fire przez długi czas nie potrafiło znaleźć odpowiedzi.
Zwrot akcji: trzy gole Chicago w końcówce
Przełom przyszedł dopiero w drugiej połowie. W 72. minucie Duńczyk Philip Zinckernagel — jeden z rezerwowych wprowadzonych przez trenera Gregga Berhaltera — pięknym strzałem z ostrego kąta doprowadził do wyrównania 1:1, ożywiając nadzieje gospodarzy na komplet punktów (Leagues Cup przyznaje trzy punkty wyłącznie za zwycięstwo w regulaminowym czasie — remis oznacza rzuty karne i tylko dwa punkty dla wygranego serii).
Losy meczu rozstrzygnęły się w samej końcówce. W 90. minucie Robin Lod po asyście Antona Salétrosa strzelił gola na 2:1 — to właśnie fińskiego pomocnika należy uznać za bohatera zwycięstwa, bo jego trafienie dało Chicago Fire prowadzenie, którego drużyna już nie oddała. Kropkę nad „i" postawił Robert Lewandowski: w doliczonym czasie gry (90+3') dopadł do piłki w polu karnym i z bliska umieścił ją w siatce, ustalając wynik na 3:1 dla Chicago Fire. Dla Polaka był to pierwszy gol w Leagues Cup.
Odkupienie w jednym meczu — trzeci gol dla klubu
To dokładnie ten rodzaj meczu, który pokazuje charakter napastnika — Lewandowski, mimo nieudanego otwarcia, nie załamał się i dołożył swoją cegiełkę w kluczowym momencie. To już jego trzecia bramka w barwach Chicago Fire od czasu przenosin z FC Barcelony. Tydzień wcześniej zaliczył udany domowy debiut na Soldier Field, strzelając dwa gole w wygranym 2:1 meczu MLS z Charlotte FC (20' i 68') i zostając wybranym najlepszym zawodnikiem kolejki. Wcześniej Chicago przegrało jednak dwa wyjazdowe mecze tuż po wznowieniu rozgrywek — 2:3 z Interem Miami (debiut Lewandowskiego w MLS) oraz 1:3 z New York City FC. Polak szybko udowadnia, że mimo zmiany kontynentu i ligi jego instynkt strzelecki pozostaje nietknięty.
Co dalej dla Chicago Fire?
Drużyna Lewandowskiego kontynuuje zmagania w Leagues Cup — kolejny mecz, u siebie z meksykańskim Cruz Azul, zaplanowano na 13 sierpnia na SeatGeek Stadium. Do rozgrywek ligowych MLS Chicago Fire wróci 16 sierpnia, podejmując na Soldier Field Portland Timbers. Kibice w Polsce mogą spodziewać się kolejnych okazji do oglądania Lewandowskiego w akcji już w najbliższych dniach.
Najczęstsze pytania (FAQ)
Ile goli strzelił Lewandowski dla Chicago Fire?
Trzy bramki — dwie w debiucie domowym z Charlotte FC w MLS oraz jedną w meczu Leagues Cup z Santos Laguna (jego pierwszy gol w tych rozgrywkach).
Jaki był wynik meczu Chicago Fire – Santos Laguna?
Chicago Fire wygrało 3:1. Dla Santos prowadzenie dał Ezequiel Bullaude (20'), a wynik odwrócili kolejno Philip Zinckernagel (72'), Robin Lod (90') i Robert Lewandowski (90+3').
Czy to Lewandowski strzelił gola zwycięskiego?
Nie — gola na prowadzenie 2:1 strzelił Robin Lod w 90. minucie i to on przesądził o zwycięstwie. Lewandowski dołożył w doliczonym czasie trzecią bramkę, pieczętując wynik 3:1.
Gdzie teraz gra Robert Lewandowski?
W amerykańskim Chicago Fire (MLS), do którego przeniósł się latem 2026 roku jako wolny zawodnik po zakończeniu kontraktu z FC Barceloną, podpisując dwuletnią umowę obowiązującą do 2028 roku.
Więcej newsów i typów bukmacherskich na najważniejsze wydarzenia sportowe znajdziesz w naszym serwisie. 18+, graj odpowiedzialnie.







