Robert Lewandowski żegna się z FC Barcelona, pozostawiając po sobie pustkę pod względem sportowym, ale wielkie pieniądze w klubowym budżecie. Krajowe media nie mają wątpliwości. Duma Katalonii nie może pozwolić sobie na popełnienie błędu w tak kluczowym momencie.
FC Barcelona nadal boryka się z problemami finansowymi, ale wiele wsazuje na to, że tego lata dojdzie do wielkiego przełomu. Odeście Roberta Lewandowskiego z klubu uwolni bowiem w budżecie olbrzymie środki, co pomoże Barcelonie powrócić do zasady 1:1 - tej, która pozwala klubom w Hiszpanii wydać taką samą kwotę na transfery i kontrakty dla nowych zawodników, jaką zarobiły.
Barcelona szuka nowego napastnika
FC Barcelona zrobi wszystko, aby pozyskać napastnika światowej klasy. Hiszpańskie media podają, że klub w tym celu będzie w stanie wydać ok. 100 milionów euro, co wcześniej znajdowało się całkowicie poza zasięgiem Dumy Katalonii.
Barca nie może bowiem pozwolić na to, aby po odejściu Roberta Lewandowskiego zostać bez klasowego napastnika. Cały sezon nie może wisieć na Ferranie Torresie , który miewa skrajne wahania formy.
Julian Alvarez - główny cel transferowy Barcelony
Głównym celem transferowym Barcelony jest Julian Alvarez z Atletico Madryt . Zawodnik ten posiada bardzo wiele cech, które pozwalają wierzyć w to, że drużyna Flicka z nim osiągnęłaby wielki sukces na arenie międzynarodowej i podtrzymała swoją dominację w Hiszpanii.
Atletico za swojego piłkarza chce jednak nie 100, a rzekomo 150 milionów euro. Według dziennikarza Matteo Moretto Argentyńczyk w przypadku odejścia chce trafić właśnie do Barcelony, ale Los Colchoneros wolą uniknąć sprzedaży gwiazdy do ligowego rywala.
Jeśli transfer Alvareza okaże się niemożliwy, co jest prawdopodobne, planem "B" będzie pozostanie Joao Pedro z Chelsea FC. Brazylijczyk nie znalazł się w kadrze na mundial, ale został wybrany najlepszym zawodnikiem The Blues w sezonie 2025/26. Jego transfer również będzie oscylować w okolicach 100 milionów euro.









