Reprezentacja Polski odniosła drugie zwycięstwo podczas turnieju w Gliwicach w ramach drugiego tygodnia Ligi Narodów siatkarzy. Podopieczni Nikoli Grbicia rozegrali kolejne wymagające spotkanie i ponownie po tie-breaku triumfowali - tym razem dla Turcją.
ZOBACZ WIDEO: Wrze po decyzji sędziów. Vinicius skrzywdzony? https://sportowefakty.wp.pl/video/1258856/wrze-po-decyzji-sędziow-vinicius-skrzywdzony
Nasza drużyna znów miała zarówno dobre, jak i te dużo słabsze momenty. Jej dyspozycja falowała na przestrzeni całego meczu. Turecki przeciwnik postawił się faworyzowanej ekipie gospodarzy, ale nie rozstrzygnął pojedynku na swoją korzyść.
Za Polakami piąty tie-break z rzędu. Tak, dokładnie - piąty pięciosetowy mecz podczas tegorocznej Ligi Narodów. Konieczność rozgrywania kolejnego spotkania na pełnym dystansie skomentował środkowy Biało-Czerwonej ekipy.
Chcemy przełamania tej serii
Chcemy przełamania tej serii. Jesteśmy zmęczeni - powiedział wprost z uśmiechem na twarzy Bartłomiej Lemański podczas pomeczowej rozmowy z Polsatem Sport.
Środkowy Biało-Czerwonych o przeciwnikach
Przeprowadzali oni wiele akcji właśnie przez środek. Robili to przy tym skutecznie. - Reprezentanci Turcji cały czas grali środkiem, także w końcówkach setów. Rozgrywający Murat Yenipazar naprawdę dobrze czuł się w akcjach z nimi. Cieszę się, że kilkukrotnie udało mi się ich zablokować, a tym samym dołożyć cegiełkę do zwycięstwa - przyznał Lemański, który był zachwycony wsparciem otrzymanym od kibiców.







