Na zakończenie drugiego tygodnia Ligi Narodów siatkarzy reprezentacja Japonii pokonała po tie-breaku Francję i wciąż jest niepokonana.
Tymczasem Brazylia przełamała serię porażek i o play-offy powalczy m.in. z Turcją, która znów wygrała.
Reprezentacja Japonii siatkarzy od początku zmagań w tegorocznej Lidze Narodów wygrywa mecz za meczem.
Azjaci przystąpili do ostatniego spotkania drugiego tygodnia VNL z Francją mając na swoim koncie komplet zwycięstw.
Jednak wszystko wskazywało na to, że Japończycy doznają pierwszej porażki, bo dwa pierwsze sety padły łupem "Trójkolorowych". Przyszło jednak przełamanie siatkarzy z Azji, którzy w czwartym secie obronili trzy piłki setowe i ostatecznie zwyciężyli... 35:33.
Tym samym napędzeni Japończycy przystąpili do gry w tie-breaku i zaprezentowali się w nim bez zarzutu.
Triumf 15:12 sprawił, że choć stracili punkt, to utrzymali status jedynej niepokonanej drużyny w Lidze Narodów.
Przełamania po ostatniej fatalnej serii doczekała się reprezentacja Brazylii.
"Canarinhos" przed ostatnim meczem drugiego tygodnia VNL przegrali z Ukrainą, Włochami oraz Słowenią i nie zdobyli żadnego punktu.
Tym razem ideału nie było, ponieważ Brazylijczycy potrzebowali tie-breaka, by ograć reprezentację Kanady. Choć dwukrotnie prowadzili, to rywale za każdym razem odpowiadali. Z kolei w decydującej partii obronili piłkę meczową i zwyciężyli 17:15.
Tymczasem coraz bardziej do czołówki puka reprezentacja Turcji, która wygrała kolejny mecz w Lidze Narodów.
Brak straty seta w meczu z Belgią przyczynił się do wysokiej lokaty w tabeli i szansy na fazę play-off.
Belgia - Turcja 0:3 (24:26, 24:26, 17:25) Kanada - Brazylia 2:3 (17:25, 25:23, 26:28, 25:22, 15:17) Francja - Japonia 2:3 (30:28, 25:19, 17:25, 33:35, 12:15)









