Wiele negatywnych słów wysypało się w kierunku FIFA oraz jej prezesa, Gianniego Infantino w ostatnim czasie. Jednym z powodów takiej narracji było wprowadzenie na aktualnie trwający mundial obowiązkowych przerw na nawodnienie - głównie z powodu upałów.
W mediach błyskawicznie pojawiły się wieści, że wszystko po to, by w jej trakcie na obiekcie oraz w telewizji puszczano reklamy. Nie inaczej stało się również w Polsce, gdzie TVP stosuje podobne praktyki od fazy ćwierćfinałów.
Co powiedział TVP o reklamach w trakcie mundialu?
TVP musiała się wyjaśnić padło słowo FIFA. TVP przyznała, że reklamy puszczane w trakcie spotkań pozwalają stacji nieco zamortyzować koszty zakupu praw licencyjnych.
- Aktualnie rozmawiamy o ostatnich wolnych miejscach reklamowych. Mogą z nich korzystać wszyscy reklamodawcy - FIFA nie zastrzega w tym przypadku, inaczej niż przy reklamie L-Screen, wyłączności dla swoich partnerów - czytamy.
Do końca mundialu pozostały już trzy spotkania. Drugi półfinał pomiędzy Anglią oraz Argentyną zaplanowany jest na środę 15 lipca.









