Strona główna/Newsy/Transfery Motoru Lublin na sezon 2026/27: Bereszyński, wielkie sprzątanie i pytanie o Ndiaye
Piłka Nożna

Transfery Motoru Lublin na sezon 2026/27: Bereszyński, wielkie sprzątanie i pytanie o Ndiaye

📅 7 lipca 2026
✍️ admin
Transfery Motoru Lublin na sezon 2026/27: Bereszyński, wielkie sprzątanie i pytanie o Ndiaye

W Lublinie trwa najgłębsza przebudowa od czasu awansu do Ekstraklasy. Motor pożegnał już trzynastu zawodników i trenera, a w ich miejsce sprowadza nazwiska, o których jeszcze rok temu kibice żółto-biało-niebieskich mogli tylko pomarzyć — z Bartoszem Bereszyńskim na czele. Do tego doszła rekordowa w historii klubu sprzedaż Brighta Ede do Deportivo La Coruña. Do tego dochodzi wielka niewiadoma wokół Mbaye Jacquesa Ndiaye i nowy trener, który w trzy tygodnie musi poskładać drużynę na start ligi. Zbieramy wszystko w jednym miejscu: kto przyszedł, kto odszedł, co dalej z „Jaculą" i czego realnie spodziewać się po Motorze w sezonie 2026/27.

Punkt wyjścia: sezon, który bolał

Żeby zrozumieć skalę letniej rewolucji, trzeba wrócić do maja. Motor zakończył sezon 2025/26 na 12. miejscu z 43 punktami (bilans 10-13-11), a utrzymanie zapewnił sobie dopiero w przedostatniej kolejce — pożegnanie z rozgrywkami w postaci wyjazdowego 0:4 z Legią tylko dopełniło obrazu. Drugi sezon po awansie okazał się, zgodnie z piłkarską regułą, dużo trudniejszy od pierwszego. Jasnym punktem był Karol Czubak: 18 goli, tytuł Napastnika Sezonu Ekstraklasy i powołanie do reprezentacji Polski. Reszta wymagała zmian — i te zmiany przyszły z impetem.

Nowe rozdanie na ławce: Misiura za Stolarskiego

Pierwszy ruch władz klubu był najodważniejszy: po zakończeniu sezonu z Motorem pożegnał się Mateusz Stolarski — trener, który wprowadzał drużynę do Ekstraklasy — a wraz z nim jego asystenci Rasmus Jansson i Gert Remmel. Nowym szkoleniowcem został Mariusz Misiura. To on odpowiada teraz za poskładanie mocno przemeblowanej szatni i to jego pomysł na grę zobaczymy od pierwszej kolejki.

Odejścia: exodus trzynastu i rekordowa sprzedaż Ede

Najgłośniejsze odejście lata dotyczy jednak nie defensywy, a ataku. Motor sprzedał 19-letniego skrzydłowego Brighta Ede do hiszpańskiego Deportivo La Coruña za 6 milionów euro plus milion euro w łatwo osiągalnych bonusach — to rekordowa kwota w historii klubu i jeden z największych transferów wychodzących w historii całej Ekstraklasy. Ede, który do Motoru trafił za około 500 tysięcy złotych, przez ostatni rok był obiektem spekulacji transferowych z udziałem Chelsea, Manchesteru United i AS Romy, ale ostatecznie wybrał hiszpański projekt sportowy — podpisał kontrakt do 2031 roku.

Lista pożegnań jest długa — klub rozstał się już z trzynastoma zawodnikami. Poza Ede najbardziej bolą trzy nazwiska. Po pierwsze, kapitan Bartosz Wolski, który skorzystał z klauzuli odstępnego (ok. 100 tys. euro) i przeniósł się do GKS-u Katowice, gdzie podpisał kontrakt do 2029 roku. Po drugie, bramkarz Ivan Brkić, którego skusiła Legia Warszawa. Po trzecie, Michał Król, który na wolnym transferze zasilił Wisłę Płock (kontrakt do 2029). Z klubem pożegnali się też m.in. Paweł Stolarski, Mathieu Scalet, Filip Wójcik i Arkadiusz Najemski — trójce ostatnich kibice podziękowali transparentem jeszcze podczas meczu z Legią. Prawa obrona, środek pola, bramka — dziury powstały w samym kręgosłupie zespołu.

Przyjścia: Bereszyński, czyli transfer, który zmienia postrzeganie Motoru

I tu dochodzimy do ruchu, który odbił się echem w całej Polsce. Bartosz Bereszyński jest piłkarzem Motoru Lublin. 59-krotny reprezentant Polski, uczestnik dwóch mundiali i dwóch Euro, mistrz Włoch z Napoli z sezonu 2022/23 i człowiek z 207 występami w Serie A na koncie, przyszedł do Lublina jako wolny zawodnik po sezonie spędzonym w Palermo i podpisał kontrakt do 30 czerwca 2028 roku. To powrót do Ekstraklasy po dziewięciu latach — a wybrał Motor, mimo że w mediach łączono go głównie z Legią. „Znam projekt Motoru i uważam, że jest on ciekawy. Klub przechodzi rewolucję, chce zrobić krok do przodu, a ja chciałbym mu w tym pomóc" — mówił przy prezentacji. Sportowo transfer domyka najpilniejszą wyrwę: prawą stronę defensywy po odejściu Pawła Stolarskiego, z bonusem w postaci możliwości gry na stoperze.

Bereszyński nie przyszedł sam. Środek pola wzmocnił Mateusz Łęgowski — 23-letni pomocnik, który po drodze z Pogoni Szczecin do Salernitany (29 meczów w Serie A), wypożyczeniu do szwajcarskiego Yverdon-Sport i epizodzie w tureckim Eyupsporze podpisał z Motorem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok. Między słupkami miejsce po Brkiciu ma wypełnić rumuński bramkarz Mihai Popa, sprowadzony jeszcze w czerwcu. Dobrą wiadomością jest też automatyczne przedłużenie o rok kontraktu Ivo Rodriguesa — Portugalczyk po urlopie związanym z narodzinami syna wrócił już do treningów.

Co z Ndiaye? Największy znak zapytania lata

Teraz temat, który elektryzuje kibiców najbardziej. Mbaye Jacques Ndiaye wciąż jest zawodnikiem Motoru — ale jego przyszłość pozostaje otwarta. Przypomnijmy fakty. W marcu klub skorzystał z opcji w kontrakcie i przedłużył umowę Senegalczyka do 30 czerwca 2028 roku. Sam zawodnik powiedział jednak wprost w rozmowie z TVP Sport, że po znakomitej rundzie wiosennej (8 goli i 2 asysty w 24 ligowych występach, mimo kilkumiesięcznej przerwy na kontuzję) czuje, iż nadszedł czas na grę w jednej z najsilniejszych lig Europy — i przypomniał, że przy podpisywaniu kontraktu klub obiecał nie blokować transferu, o ile oferta będzie satysfakcjonująca. Zimą po skrzydłowego zgłaszało się francuskie Troyes, ale Motor uznał tamtą propozycję za zbyt niską; zainteresowanie 22-latkiem wyrażały też m.in. AS Monaco, Genoa, szwedzkie Hammarby i belgijskie Zulte Waregem.

Jak to czytać? Przedłużony do 2028 roku kontrakt oznacza, że Motor nie musi sprzedawać — i nie sprzeda za bezcen. Ale deklaracje samego zawodnika i obietnica klubu sprawiają, że konkretna oferta z mocnej ligi najpewniej zakończy tę przygodę. Dla drużyny to scenariusz podwójnie trudny: Ndiaye był obok Czubaka największym wyróżnikiem ofensywy, a na skrzydłach już wcześniej było cienko. Jeśli Senegalczyk odejdzie w trakcie okna, sprowadzenie następcy stanie się absolutnym priorytetem — i testem ambicji nowego projektu. Na dziś jednak: Ndiaye trenuje z Motorem i dopóki nie ma oficjalnego komunikatu, wchodzi w sezon jako żółto-biało-niebieski.

Przygotowania: obiecujący prolog

Pierwsze boiskowe sygnały są niezłe. W sparingu rozegranym w Warszawie Motor rozbił Wartę Poznań 4:1 — gole strzelali Florian Haxha (który, wbrew wcześniejszym spekulacjom o odejściu, walczy o swoje miejsce), dwukrotnie Karol Czubak i Kacper Plichta. Od 6 do 16 lipca drużyna Misiury przebywa na zgrupowaniu w Sochocinie, gdzie 11 lipca zagra z Polonią Warszawa, a 17 lipca zmierzy się jeszcze z Hapoelem Jerozolima. Na inaugurację sezonu Motor pojedzie do Łodzi — mecz z Widzewem 26 lipca o 17:30.

Motor na tle Ekstraklasy: kto zbroi się mocniej?

Warto spojrzeć na lubelskie okno w szerszym kontekście, bo liga zbroi się nierówno. Na zakupowej górze jest Lech Poznań, który za Luisa Palmę z Celticu zapłacił około 4 miliony euro, dokładając 3 miliony za stopera Yegbe. Ambitnie wydają Górnik Zabrze (Prekop ze Slavii za ok. 1 mln, Durdov z Hajduka za 0,9 mln, do tego głośny Kacper Urbański za darmo), Korona (Hellebrand za 1,7 mln) i Widzew — czyli pierwszy rywal Motoru — który ściągnął z Panathinaikosu reprezentanta Polski Karola Świderskiego. Legia z kolei działa jak Motor à rebours: zamiast wydawać, zbiera wolnych agentów (w tym Brkicia z Lublina).

Gdzie w tym wszystkim Motor? Finansowo skromnie — wszystkie trzy nowe transfery (Bereszyński, Łęgowski, Popa) przyszły bez kwot odstępnego. Ale jakościowo to okno inne niż wszystkie poprzednie w Lublinie: dwóch zawodników z realnym doświadczeniem w Serie A i reprezentacyjne CV Bereszyńskiego dają drużynie coś, czego nie kupi się za milion euro — ligową dojrzałość. Problem w tym, że bilans ilościowy wciąż jest głęboko ujemny: trzynastu ubyło, trzech doszło — choć rekordowe pieniądze za Ede dają klubowi budżet, jakiego jeszcze nie miał, gdyby zdecydował się na kolejne wzmocnienia. Do zamknięcia okna Motor musi jeszcze dosztukować szerokość składu, zwłaszcza na skrzydłach — a gdyby odszedł Ndiaye, także jakość w ofensywie.

Czego spodziewać się na starcie sezonu? Nasze przewidywania

Scenariusz realistyczny wygląda tak: Motor wejdzie w sezon jako drużyna w budowie, z nowym trenerem, nowym bramkarzem i przemeblowaną defensywą — a takie zespoły potrzebują zwykle 5–8 kolejek na zgranie. Terminarz na szczęście nie zaczyna się od gigantów, ale wyjazd do wzmocnionego Świderskim Widzewa to od razu poważny test. Krótkoterminowo spodziewamy się futbolu ostrożnego, budowanego od defensywy — z Bereszyńskim w roli boiskowego przedłużenia trenera — i punktowania w kratkę do końca sierpnia.

W dłuższej perspektywie wiele zależy od trzech rzeczy. Po pierwsze, od rozstrzygnięcia sprawy Ndiaye i ewentualnej jakości następcy. Po drugie, od zdrowia i formy Czubaka — jeśli reprezentacyjny napastnik powtórzy sezon z 18 golami, Motor nie będzie miał problemów z dolną strefą. Po trzecie, od tego, czy klub dokończy okno (potrzeba minimum 2–3 sensownych uzupełnień). Jeśli te elementy się złożą, realny cel to bezpieczny środek tabeli, miejsca 8–11, z ambicją zaczepienia o pierwszą ósemkę — czyli krok do przodu względem dwunastej lokaty i drżenia o utrzymanie do przedostatniej kolejki. Jeśli okno zostanie niedokończone, a Ndiaye odejdzie bez zastępstwa — trzeba uczciwie powiedzieć, że jesienią znów może być nerwowo.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Kogo pozyskał Motor Lublin przed sezonem 2026/27?

Trzech zawodników: Bartosza Bereszyńskiego (wolny transfer, kontrakt do 2028), pomocnika Mateusza Łęgowskiego (z Eyupsporu) i bramkarza Mihaia Popę. Dodatkowo automatycznie przedłużono kontrakt Ivo Rodriguesa.

Kto odszedł z Motoru Lublin latem 2026?

Klub pożegnał trzynastu zawodników. Najgłośniejszym i finansowo największym odejściem jest rekordowa sprzedaż Brighta Ede do Deportivo La Coruña za 6 mln euro plus 1 mln euro bonusów. Odeszli też kapitan Bartosz Wolski (GKS Katowice), bramkarz Ivan Brkić (Legia Warszawa), Michał Król (Wisła Płock) oraz Paweł Stolarski, Mathieu Scalet, Filip Wójcik i Arkadiusz Najemski.

Za ile Motor Lublin sprzedał Brighta Ede?

Deportivo La Coruña zapłaciło za 19-letniego skrzydłowego 6 milionów euro plus milion euro w bonusach — to rekordowa sprzedaż w historii Motoru Lublin i jeden z największych transferów wychodzących w historii Ekstraklasy. Ede podpisał w Hiszpanii kontrakt do 2031 roku.

Czy Ndiaye odejdzie z Motoru Lublin?

Na dziś Mbaye Jacques Ndiaye pozostaje zawodnikiem Motoru z kontraktem do 2028 roku, ale sam deklaruje chęć transferu do silniejszej ligi, a klub obiecał go nie blokować przy satysfakcjonującej ofercie. Sprawa jest otwarta.

Kiedy Motor Lublin zaczyna sezon 2026/27?

W niedzielę 26 lipca 2026 o godzinie 17:30 wyjazdowym meczem z Widzewem Łódź.

Kto jest trenerem Motoru Lublin?

Mariusz Misiura, który latem 2026 zastąpił Mateusza Stolarskiego.

Najczęściej zadawane pytania

+Kogo pozyskał Motor Lublin przed sezonem 2026/27?
Trzech zawodników: Bartosza Bereszyńskiego (wolny transfer, kontrakt do 2028), pomocnika Mateusza Łęgowskiego (z Eyupsporu) i bramkarza Mihaia Popę. Dodatkowo automatycznie przedłużono kontrakt Ivo Rodriguesa.
+Kto odszedł z Motoru Lublin latem 2026?
Klub pożegnał trzynastu zawodników. Najgłośniejszym i finansowo największym odejściem jest rekordowa sprzedaż Brighta Ede do Deportivo La Coruña za 6 mln euro plus 1 mln euro bonusów. Odeszli też kapitan Bartosz Wolski (GKS Katowice), bramkarz Ivan Brkić (Legia Warszawa), Michał Król (Wisła Płock) oraz Paweł Stolarski, Mathieu Scalet, Filip Wójcik i Arkadiusz Najemski.
+Za ile Motor Lublin sprzedał Brighta Ede?
Deportivo La Coruña zapłaciło za 19-letniego skrzydłowego 6 milionów euro plus milion euro w bonusach — to rekordowa sprzedaż w historii Motoru Lublin i jeden z największych transferów wychodzących w historii Ekstraklasy. Ede podpisał w Hiszpanii kontrakt do 2031 roku.
+Czy Ndiaye odejdzie z Motoru Lublin?
Na dziś Mbaye Jacques Ndiaye pozostaje zawodnikiem Motoru z kontraktem do 2028 roku, ale sam deklaruje chęć transferu do silniejszej ligi, a klub obiecał go nie blokować przy satysfakcjonującej ofercie.
+Kiedy Motor Lublin zaczyna sezon 2026/27?
W niedzielę 26 lipca 2026 o godzinie 17:30 wyjazdowym meczem z Widzewem Łódź.
+Kto jest trenerem Motoru Lublin?
Mariusz Misiura, który latem 2026 zastąpił Mateusza Stolarskiego.
0 komentarze

💬 Komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz.
Ładowanie...