Sirius jest w tym sezonie po prostu w gazie. Po 10 kolejkach prowadzi w tabeli z bilansem 9 zwycięstw i 1 remisu, a na własnym stadionie wygrał wszystkie mecze. Z przodu wygląda naprawdę mocno. Ma już 27 strzelonych goli, a najwięcej dają drużynie Isak Bjerkebo i Robbie Ure.
Mjällby nadal potrafi być niewygodnym rywalem, ale nie wygląda już tak dobrze jak w poprzednim sezonie. Zespół plasuje się w środku tabeli, a na mecz z liderem jedzie po trzech ligowych spotkaniach bez wygranej. Do tego ostatnio wyraźnie brakuje mu skuteczności pod bramką.
Fakt, że historia bezpośrednich meczów jest po stronie Mjällby. Sirius od kilku lat nie potrafił z nimi wygrać. Patrząc jednak na obecną formę, trudno się tym mocno sugerować. Lider gra pewnie, świetnie wykorzystuje własne boisko i od pierwszych minut narzuca rywalom swoje tempo. Jeśli pokaże to, co prezentuje od początku sezonu, ma naprawdę duże szanse zgarnąć kolejne trzy punkty.
